Cel podróży? Rzepedź

Rzepedź to bardzo malownicza wieś położona dosłownie na pograniczu dwóch górskich pasm: stąd  widać Bieszczady i Beskid Niski. Wieś znajduje się nad potokiem Rzepedka, sama nazwa "Rzepedź" powchodzi od słowa "repede" z języka Wołochów, które oznacza bystry potok. Starsza, przemysłowa część wsi została zbudowana nad zbiegiem rzek Osławy i Osławicy. Obecnie nieprawdopodobnym może wydawać się fakt, że od lat 60.do lat 90. XX wieku kwitł tutaj przemysł drzewny. Bieszczadzkie Zakłady Przemysłu Drzewnego wytwarzały produkty takie, jak płyty wiórowe i sztuczny dym wędzarniczy, a także mozaikę podłogową, parkiety, domki drewniane letniskowe i całoroczne. Fabryka zatrudniała kilkaset osób i była jednym z największych zakładów produkcyjnych w Polsce. Obecnie dawne osiedle pracownicze jest wykorzystywane w zupełnie inny sposób. Część jest wykorzystywana na cele religijne, a część wolnych lokali ma przeznaczenie noclegowe dla turystów. Oczywiście oprócz tego znajdziemy inne opcje zakwaterowania w Rzepedzi. Najczęściej są to pokoje gościnne udostępnione przez lokalnych mieszańców.

Województwo podkarpackie obfituje w zabytki sztuki sakralnej. Jedną z pereł takiej architektury jest Cerkiew Świętego Mikołaja w Rzepedzi. Cerkiew pochodzi z XIX wieku i reprezentuje typ łemkowski w wariancie bezwieżowym. Powstała na miejscu świątyni pamiętającej XVI wiek. Różne były koleje losu tej cerkwi z uwagi na zawieruchę wojenną, a także sytuację polityczną po II wojnie światowej cerkiew wiele ucierpiała, wywieziono z niej dzwony, a także skradziono wiele cennych ikon. Pozostały ikony z końca XIX wieku, autorstwa Josipa Bukowczyka. Najważniejsze z nich to wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem i Chrystusa Błogosławiącego dzieła te są w owalnym kształcie, co jest zjawiskiem mało kiedy spotykanym wśród ikon. Dzwonnica znajdująca się przy cerkwi funkcjonuje jako budowla wolnostojąca i posiada trzy kondygnacje. Współcześnie jest miejscem modlitwy katolików obrządku bizantyjskiego i łacińskiego.

Każdy, kto szuka kontaktu z naturą, odnajdzie ją w Rzepedzi. Ta wieś to prawdziwe wrota na panoramę gór, które są uwielbiane przez turystów z uwagi na dość łagodne podejścia oraz przepiękne widoki. To właśnie tutaj człowiek uświadamia sobie, że oddaje się w ręce przyrody, a także że czerpie z niej tyle, ile się da. Jest to potężne energetyczne doładowanie, które usuwa zmęczenie po całym roku nauki lub pracy.

Gąski – plaża, latarnia morska i spokój

Każdy z nas kocha urlop, kiedy cały wolny czas może poświęcić tylko sobie. Jednak, gdy dobiega on końca wielu z nas popada w rutynę, a także wir pracy, nie znajdują czasu na zabawę, czy relaks. Nadchodząca jesień, a później zima, sprawia, że wiele osób postanawia zaszyć się na kanapie przed telewizorem, przy cieplutkim grzejniku. To najlepszy, czas aby dotleniać nasz organizm, a także zahartować przed coraz niższymi temperaturami powietrza.

Gąski – to niewielka wioska, licząca około 500 stałych mieszkańców, położona jest w województwie zachodniopomorskim, bezpośrednio nad Morzem Bałtyckim, a także w pobliżu znanych kurortów, tętniących życiem, takich jak Mielono, czy rozrywkowo–zabytkowy Koszalin. Znajduje się tu znana na całą Polskę latarnia morska. To jedna z wyższych tego typu budowli, gdyż jej wysokość przekracza 51 metrów. Usytuowana jest tuż nad brzegiem morza w odległości niespełna 100 metrów. Latarnia jest otwarta dla wszystkich zwiedzających, a takich tutaj nie brakuje, gdyż ze szczytu tego charakterystycznego, dla krajobrazu morskiego budynku roztacza się fenomenalna panorama na Morze Bałtyckie, a także całą okolicę Gąsek.

W okresie letnim Gąski zapełnią się turystami, którzy pokochali szerokie i piaszczyste plaże. Ogromnym atutem tej miejscowości, jest niezwykła dbałość o czystość, a także wszechobecny spokój. Rzadko spotyka się tutaj tysiące turystów, którzy tłoczą się, wpadając jeden na drugiego. Tu każdy znajdzie idealne miejsce dla siebie, w którym będzie mógł posłuchać ulubionej muzyki, a także poczytać ukochaną książkę. Jak na popularną miejscowość letniskową przystało, może poszczycić się bogatą i bardzo dobrze rozbudowaną bazą noclegową (Gąski – noclegi i pokoje). Mimo nielicznych zabudować wioski, znajdziemy tu wiele naprawdę luksusowych obiektów noclegowych, oferujących swoje usługi na bardzo wysokim poziomie.

Jednym z chętniej wybieranych ośrodków przez turystów jest Zajazd Zielony Zakątek, który jak sama nazwa wskazuje zagwarantuje nam pobyt wśród drzew, a także barwnych kwiatów. Obiekt znajduje się zaledwie 250 metrów od plaży, a nieco dalej widnieje latarnia morska, którą można podziwiać z balkonu lub tarasu.

Żeglarskie wakacje na Mazurach

Krainę największych jezior w naszym kraju bez wątpienia najłatwiej i najlepiej poznawać z łódki. Tylko z tej wodnej perspektywy można zobaczyć nieznane wcześniej leśne zakątki czy trafić na dziką, zupełnie nieuczęszczaną plażę. Żeglowanie wodnymi szlakami Pojezierza Mazurskiego zdecydowanie ułatwia bardzo rozbudowana sieć kanałów, które w prosty sposób spinają kilkadziesiąt jezior między Piszem a Węgorzewem. Jest to tzw. mazurski akwen. Miejsc do wygodnego zacumowania bez problemu powinno wystarczyć na całkiem długi, bo aż dwutygodniowy rejs. Jeśli komuś z załogi znudzi się nieustanne pływanie i noclegi na wodzie wystarczy, że zejdzie na suchy ląd. Baza noclegowa na Mazurach jest tak rozbudowana, że zawsze można tu znaleźć nocleg (www) do wynajęcia za naprawdę przyzwoite pieniądze.

Keja w Rynie przez wielu doświadczonych żeglarzy uważana jest za najlepsze rozpoczęcie rejsu po Mazurach (www). Jest to niezwykle zaciszna, niewielka miejscowość położona nieco z boku głównego szlaku wodnego. Dysponuje wspaniałą bazą dla żeglarzy w formie stanic wodnych i ośrodków żeglarskich. Bez problemu można tam wynająć jacht choćby na weekend. Poruszając się po wodzie w kierunku południowym, warto popatrzeć raz jeszcze za siebie. Fantastyczna panorama Rynu z zamkiem krzyżackim, górującym nad zatoką, to bez wątpienia niezapomniany widok. Samo jezioro Ryńskie to niewątpliwie bardzo dobry punkt na rozpoczęcie swojej niezapomnianej przygody po największych jeziorach w naszym kraju. Nie ma tu nadmiernego tłoku czy niebezpiecznych, zdradzieckich mielizn. Dla niewprawionych żeglarzy jest to idealny akwen na powolne oswojenie się ze sterem, linami czy z samą łodzią.

Po wyczerpującym całodziennym żeglowaniu można się udać na ląd. Niewątpliwą zaletą Mazur jest ich kompaktowa wielkość. Praktycznie zawsze można gdzieś przycumować. Również obiekty oferują noclegi bez wcześniejszej rezerwacji i w przystępnej cenie. Zatem jeśli znudzi nam się żeglowanie, zawsze można skorzystać z gościnności lokalnych mieszkańców.

Mazury to niezwykle piękny krajobraz i zaciszne miejsce na odpoczynek od miejskiego zgiełku. Warto tam spędzić weekend lub długo wyczekiwany letni urlop. Wakacje na Mazurach to jak podróż w czasie do wspaniałej krainy, pełnej ukwieconych łąk i mieniących się złotem pól oraz krystalicznie czystych jezior.

Udane wakacje w uzdrowisku Iwonicz-Zdrój

Iwonicz Zdrój to malownicza miejscowość w województwie podkarpackim, która jest jednym z najstarszych polskich uzdrowisk. Na jej terenie można spotkać jednak nie tylko kuracjuszy, lecz turystów w każdym wieku, którzy spędzają czas zwiedzając okoliczne zabytki czy będąc aktywnym na basenie, w parku linowym lub na jednym ze szlaków turystycznych. Warto na własnej skórze przekonać się, że w Iwoniczu nie można się nudzić.

Noclegi w Iwoniczu 

Każda osoba planująca spędzenie urlopu w tym uzdrowisku musi poszukać zakwaterowania. Na szczęście w miejscowości działa sporo miejsc mogących zostać wygodną bazą noclegową – są tam między innymi sanatoria i pensjonaty, ale także gospodarstwa agroturystyczne [meteor-turystyka.pl/noclegi,iwonicz-zdroj,0.html]. Ceny różnią się w zależności od wybranego obiektu, jednak zaczynają się nawet od około 20 złotych za dobę.

Atrakcje malowniczego uzdrowiska

Zależnie od oczekiwań wczasowiczów czas w Iwoniczu można spędzać na różne sposoby. Fani zwiedzania zabytkowych miejsc muszą wybrać się na spacer w okolice Starego Pałacu, który powstał jako letnia rezydencja hrabiostwa Załuskich w I połowie XIX wieku. To budynek w stylu późno klasycystycznym, w którym obecnie swoją siedzibę ma Zarząd Uzdrowiska Iwonicz-Zdrój. Kolejnym miejscem związanym z hrabiostwem jest tzw. Belweder, czyli drewniany budynek również pochodzący z XIX wieku. Warto zobaczyć ten eklektyczny budynek, który obecnie niestety jest zaniedbany i zaczyna niszczeć.

Ważnym miejscem dla Iwonicza jest pijalnia wód mineralnych. To kolejny budynek, którego historia zaczęła się w XIX wieku, z tą różnicą, że ten obiekt do dziś jest dostępny dla turystów. W pijalni można skosztować różnych rodzajów leczniczych wód mineralnych, a także podziwiać nietypowy, ale efektowny wystrój wnętrza. Nie każdy wie, że pobyt w Iwoniczu-Zdrój może być bardzo aktywny. Na terenie miejscowości znajdują się między innymi baseny, ale także park linowy, który jest dużą atrakcją zwłaszcza dla osób lubiących dość ekstremalne wyzwania. W parku można przejść się trasą, której elementy są usytuowane na różnych wysokościach. Co ważne, próbę mogą podjąć także dzieci, jednak muszą mieć przynajmniej 140 cm wzrostu. Amatorzy pieszych wędrówek mogą skorzystać z jednego spośród kilku szlaków turystycznych, niezależnie od tego, na który z nich padnie wybór, będzie można podziwiać malownicze krajobrazy Iwonicza i okolic.

Urocze zakątki Kaszub – Kościerzyna

Kościerzyna leży w samym sercu Kaszub. Miasto jest otoczone przez liczne jeziora, co powoduje że bez problemu może konkurować z popularnymi miejscowościami na Mazurach, a jednocześnie dać turystom poczuć urok wakacji w kameralnym gronie. Region, niezmiernie bogaty w przyrodę i wyróżniający się czystością wód, jest nazywany Szwajcarią Kaszubską. Kościerzyna ma infrastrukturę kwaterunkową o charakterze bardziej rodzinnym niż masowym, co jest ogromnym atutem dla poszukiwaczy alternatywnych form spędzania urlopu. Miasto to wspaniała propozycja na urlop o różnych porach roku. Formy wypoczynku mogą być urozmaicone: od czynnego po relaks bierny, w zależności od osobistych upodobań i potrzeb na daną chwilę.

Nad miastem czuwa księżniczka Gertruda.

Osada Costerina powstała w XIII wieku, tuż przy grodzie obronnym. Pierwsze źródła historyczne podają, że w 1284 roku księżniczka Gertruda, najmłodsza córka Sambora II, otrzymała Ziemię Pirsna od księcia pomorskiego Mściwoja II – niektórzy historycy uważają, że Mściwoja i Gertrudę łączył romans, a dar ten miał być potwierdzeniem łączących ich uczuć. Costerina wchodziła w skład Ziemi Pirsna. W 1312 roku Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie wykupił siłą od Gertrudy jej włości, płacąc jej 300 grzywien lub – jak podają inne źródła – 63, 3 kg srebra. Księżniczka resztę życia spędziła w żukowskim Klasztorze Norbertanek.

Miasto z dwoma ośrodkami kultu maryjnego

W Kościerzynie – jako w jedynym miejscu w Europie – znajdują się dwa Sanktuaria: Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Sanktuarium Matki Bożej Kościerskiej Królowej Rodzin. Znajdują się w nich dwa arcydzieła sztuki sakralnej. Jednym z nich jest XV – wieczna kamienna Pieta, przedstawiająca siedzącą na tronie Maryję, która trzyma na kolanach martwe ciało Chrystusa. Mówi się, że Matka Boska Bolesna ocaliła Kościerzynę podczas dwóch wojen światowych. W drugim Sanktuarium znajduje się cudowny obraz Madonny Kościerskiej, będący kopią słynnej Matki Boskiej Śnieżnej, pamiętającej czasy wczesnego chrześcijaństwa (obraz Matki Boskiej Śnieżnej miał namalować Święty Łukasz). Kościerski obraz powstał w XVII wieku, ale jego autor nie jest znany. Dlatego też Kościerzyna jest znana na pielgrzymkowej mapie Polski, a z roku na rok przybywa tutaj coraz więcej wiernych.

Jezioro Niedzięgiel i Skorzęcin

Zaledwie 25 km od Gniezna leży malowniczy Skorzęcin. Ta nieduża miejscowość w Wielkopolsce, zyskała dużą popularność wśród turystów z nawet najbardziej odległych zakątków Polski [info na pobyt w meteor-turystyka.pl]. Z czego to wynika? Wydaje się, że przede wszystkim z atrakcyjnego położenia geograficznego, dzięki któremu wczasowicze mogą korzystać z wodnych atrakcji, ale również odbywać wycieczki po malowniczych okolicach Skorzęcina.

Nie każdy wie, że miasto jest położone nad jeziorem Niedzięgiel. Stwarza ono wiele możliwości osobom lubiącym spędzać czas nad wodą. Amatorzy wielogodzinnego opalania mogą wylegiwać się na piaszczystej plaży, od czasu do czasu chłodząc w wodach jeziora na terenie kąpieliska, czy korzystając ze zjeżdżalni wodnej. Osoby lubiące innego rodzaju aktywność mogą wypożyczyć kajak, łódkę wiosłową, czy rowerek wodny, istnieje również możliwość rozpoczęcia nauki pływania na desce windsurfingowej, bowiem na jeziorze Niedzięgiel panują warunki sprzyjające uprawianiu tego sportu. Rodziny z dziećmi z pewnością uznają za doskonały pomysł wypłynięcie w rejs stateczkiem wycieczkowym. Wczasowicze, którzy preferują aktywny wypoczynek na lądzie mogą wybrać się na wycieczkę szlakami turystycznymi przygotowanymi z myślą o nich. Czekają trasy piesze (9 km) oraz rowerowe (6,5 oraz 20 km), zatem z pewnością każdy wybierze coś dla siebie. Ci, którzy od podobnych wypraw wolą inne atrakcje także nie będą mogli narzekać na brak zajęć, bowiem na terenie Skorzęcina znajduje się jeden z największych kompleksów wypoczynkowych na terenie całej Polski. Dzięki temu można korzystać z różnorodnych atrakcji w postaci między innymi wesołego miasteczka czy licznych dyskotek, w których dobrze się bawią osoby spędzające urlop w Skorzęcinie i okolicznych miejscowościach. Turyści lubiący spędzać czas w ciszy mogą wybrać się na spacer po miejscowym molo lub zdecydować się na wędkowanie w wodach jeziora, w których nie brakuje różnych gatunków ryb.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, na terenie Skorzęcina działa duży kompleks turystyczny. Wiąże się to nie tylko z bogatym wyborem punktów gastronomicznych czy dyskotek, ale również z tym, iż jest tutaj obszerna oferta wypoczynkowa, wobec czego wczasowicze mogą zatrzymać się w ośrodku wczasowym, hotelu czy domku letniskowym.

Co zwiedzać w Dusznikach Zdroju?

Duszniki Zdrój jest miejscowością uzdrowiskową znajdującą się na terenie województwa dolnośląskiego w pobliżu Kłodzka. Ze względy na dużą liczbę sanatoriów w tym miejscu, a także wszelkie walory przyrodnicze oraz klimatyczne, miejscowość jest niezwykle często odwiedzana przez turystów, nie tylko tych wymagających sanatoryjnego leczenia, ale również przez całe rodziny. Jeśli ktoś bardzo lubi podróżować, a spacerować lub jeździć na rowerze, na pewno będzie zadowolony z okolic, które serwują wiele malowniczych zakątków, a także cennych zabytków, które z powodzeniem można zobaczyć.

Na pewno warto zapamiętać, że Duszniki Zdrój podzielone są na dwie części – uzdrowiskową, a także historyczną. Często kuracjusze nie wychodzą ze swojej części, przez co omijają wiele ciekawych kątów w pozostałych dzielnicach miasta.

Na pewno w pierwszej kolejności warto odwiedzić tutaj ruiny zamku, które będą wspaniałą atrakcją nie tylko dla dorosłych, ale również dla samych dzieci. Kolejnym miejscem, godnym polecenia jest Muzeum Papiernictwa. Nie ma co ukrywać, iż mało kto z nas wie dokładnie w jaki sposób rozwijało się papiernictwo w Polsce. Będzie można zobaczyć w jaki sposób tworzy się papier czerpany. Jeśli już jesteśmy na ternie Parku Zdrojowego, to oczywiście w pierwszej kolejności zachwycamy się uporządkowanymi alejkami oraz otaczającą nas zielenią. Jednak nadal to nie są wszelkie atrakcje, które są skryte właśnie w tym miejscu. To właśnie tutaj zlokalizowany jest Dworek Chopina. Co ciekawe, jego pierwszą funkcją wcale nie była siedziba wielkiego i znamienitego muzyka. Był to wcześniej budynek, w którym funkcjonował dom towarzyski. Pochodzący z samego początku XIX wieku obiekt, oczywiście cieszył się w tamtym czasie ogromną popularnością.

Pamiętaj o dokładnym planowaniu weekendu lub urlopu. Zarezerwuj noclegi na Meteorze, które z powodzeniem udostępni Ci baza noclegowa. W taki sposób z powodzeniem możesz znaleźć się w Dusznikach o każdej porze roku, a także opłacając bardzo atrakcyjne stawki za noclegi. W końcu jest tutaj nie tylko bardzo uroczo, ale również ceny są jak najbardziej przystępne.

Początki Węgierska Górka – szczypta historii

Węgierska Górka ta znana wioska na Żywiecczyźnie, która posiada dobrze zorganizowaną bazę noclegową i co roku przyciąga wielu turystów, ma ciekawą i niebanalną historię. Dziś kilka słów o tym. A na wstępie jeszcze info dla wyruszających w te strony – noclegi w Węgierskiej Górce to między innymi pensjonaty, hostele czy różnorodne kwatery prywatne [www.meteor-turystyka.pl/noclegi,wegierska-gorka,0.html]. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.

W przewodnikach turystycznych możemy przeczytać, że pierwsze wzmianki o Węgierskiej Górce pochodzą z 1477 roku. Informacji tych szukamy u słynnego żywieckiego kronikarza Andrzeja Komonieckiego, który pisał, że panujący w 1477 roku na żywieckim zamku Mikołaj Komorowski został wezwany przez węgierskiego króla Macieja Korwina [https://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Korwin], który chciał odebrać mu ziemie pod panowanie Węgier. Jednak, gdy ta informacja doszła do króla Kazimierza Jagiellończyka, wysłał on posłańca do Mikołaja Komorowskiego, by wybić mu ten plan z głowy. Niestety Komorowski zaprzysiągł posłuszeństwo królowi Korwinowi i było już za późno na interwencję polskiego króla. Dlatego właśnie król wysłał swoją armię na południe, która przeciw Komorowskiemu prowadziła działania zbrojne. Zdobyli oni zamek nie tylko w Żywcu, ale również w Barwałdzie. Zamek został zburzony, zaś miasto Żywiec uległo spaleniu. Wówczas Komorowski nabrał skruchy i wyruszył do Krakowa błagać o litość króla oraz odszkodowanie. Król chciał oddać mu posiadłości w ziemi chełmskiej, lecz Komorowski odmówił. Następnie pojechał na Węgry szukać pomocy u króla Korwina, jednak i tam jej nie otrzymał. Powrócił więc na swoje tereny. Król Polski oddał Komorowskiemu Żywiecczyznę oraz krasnostawski powiat. Wówczas zdecydowano, że na terenach Węgierskiej Górki powstaną szańce, które miały bronić tereny przed najazdem króla Węgier – Macieja Korwina. Żywiec odbudowano na nowym miejscu.

Okazuje się, że Węgierska Górka nie istniała w 1477 roku jako osada. Ziemie, na których obecnie znajduje się Węgierska Górka przynależały do Cięciny. Węgierska Górka była początkowo folwarkiem, który wydzielono z terenu Cięciny. Była to jednak nazwa nie osady, a gospodarstwa rolnego lub zakładu pracy. Istnieją trzy legendy, które tłumaczą powstanie Węgierskiej Górki. Pierwsza z nich nawiązuje właśnie do tych szańców, które zostały stworzone do obrony przed królem Węgier.

Wetlina dla każdego

Wetlina jest miejscowością posiadającą całą sieć oznakowanych tras spacerowych i posiadającą ofertę skierowaną do każdego, kto w Bieszczadach szuka odpoczynku i wyjątkowych wrażeń. Od razu należy wspomnieć o niedrogich noclegach. W Wetlinie działają liczne pensjonaty, a także schronisko młodzieżowe i dom wypoczynkowy nadzorowany przez miejscowy oddział PTTK. Wytyczone szlaki wiodą przez miejsca o szczególnych walorach widokowych, z których rozciągają się wspaniałe krajobrazy na malownicze, pełne tajemniczego uroku Bieszczady. Niezwykle klimatycznym miejscem w tych dzikich górach jest schronisko PTTK „Chatka Puchatka”, które szczyci się najwyższym położeniem spośród wszystkich obiektów pełniących podobną funkcję w regionie. Zlokalizowane 1228 m n.p.m. schronisko zawdzięcza swą sympatyczną nazwę inicjatywie Leonida Teligi, zasłużonego żeglarza. Obiekt świadczy usługi noclegowe, jednak ze względu na odległą lokalizację nie zapewnia dostępu do wody ani energii elektrycznej. Jest to jednak doskonałe miejsce wypoczynku dla wędrowców znużonych długą drogą, którzy pod dachem Chatki poszukują schronienia w razie niekorzystnych warunków meteorologicznych lub po prostu pragną zregenerować siły przed wyruszeniem w dalszą trasę. Do schroniska można dotrzeć Głównym Szlakiem Beskidzkim (oznaczonym kolorem czerwonym) oraz szlakami żółtymi: z Przełęczy Wyżnej oraz Wetliny.

Do tras wartych odwiedzenia ze względu na ponadprzeciętne walory krajobrazowe należy szlak zielony, który prowadzi z Wetliny do studenckiego schroniska o nazwie „Koliba”. Podczas wędrówki można zatrzymać się w Bacówce „Pod Małą Rawką”, by następnie przez Przełęcz Wyżniańską i Połoninę Caryńską dotrzeć do celu podróży.

W miejscowości tej nie ma czasu na nudę. O każdej porze roku organizowane są wydarzenia kulturalne i sportowe urozmaicające pobyt w miejscowości. Zimą amatorów narciarstwa biegowego przyciągają zawody odbywające się regularnie na trasie pokrywającej się z nieczynną Bieszczadzką Kolejką Leśną. Tradycją stała się również organizacja Festiwalu „Jazz w Starym Siole” oraz imprezy pod znakiem muzyki reggae. Z myślą o turystach preferujących krótkie spacery zamiast długich górskich wypraw wytyczono ścieżkę historyczną w dolinie Wetlinki. Wczasowicze mogą przejść wybrany odcinek trasy, której powstanie zainicjowało Stowarzyszenie Rozwoju Wetliny i Okolic.

Stary kamieniołom w Rytrze

Małopolska to prawdziwa ostoja spokoju oraz dziwnej tajemniczości. Tamtejsze budowle, krajobrazy oraz ludzie zawierają nutkę niezwykłości i magii. To właśnie miejsce, które warto polecić na rodzinne wakacje z dziećmi lub bez. Każda pora roku przynosi Małopolsce wiele uroku i piękna, dlatego jest destynacją wielu wycieczek.

Wśród tych wielu miejscowości mniejszych i większych znajduje się Rytro – dwutysiączna miejscowość, która na początku nie napawa zachwytem, jednak przy bliższym poznaniu wiele zyskuje. Nie na darmo jest to miejsce odwiedzin przez wielu turystów, amatorów narciarstwa oraz biegania z racji Maratonu Wyszehradzkiego. Z racji tylu imprez i atrakcji baza hotelowa jest nadzwyczaj rozwinięta jak na tak małą miejscowość [przekonaj się tu – noclegi Rytro].

Rytro to przede wszystkim kilkusetletnia historia, który łączy jego mieszkańców od pokoleń. Jeżeli mowa o historii tej wsi, warto wspomnieć o ruinach kamieniołomu znajdującego się nieopodal Gminnego Parku Ekologicznego [czym są kamieniołomy – tutaj Wikipedia]. Stary Kamieniołom to wysoka na prawie piętnaście metrów ściana, zbudowana z piaskowców magurskich, pełnych bruzd oraz odłamków skał. Liczne niegdyś strumyki oraz źródełka pozostawiły po sobie wiele małych jezior i sadzawek, które co roku są oczyszczane i pielęgnowane, by dalej cieszyły oczy turystów. Te Stare Kamieniołomy to nie tylko skalna ściana, ale również ostoja dla małych zwierząt. To bardzo atrakcyjne miejsce dla miłośników przyrody i dzikiej zwierzyny, ponieważ na jego terenie można odnaleźć takie rzadkie okazy jak padalec zwyczajny, kumak górski, zaskroniec zwyczajny traszka karpacka, górska oraz grzebieniasta. To niezwykłe płazy i gady, które ucieszą oko nie tylko zapalonych przyrodników, ale również dzieci i dorosłych.

Szczeliny, sterty głazów, odłamki skał oraz wiele produktów ubocznych erozji tej skalnej ściany obecnie stanowią dom właśnie dla tych zwierząt. Czas oraz działania przyrody wytworzyły niezwykłą przystań, gdzie zwierzęta mogą się rozmnażać bez ingerencji człowieka, ponieważ miejsce bytowania tych stworzeń są oddzielone specjalnym ogrodzeniem. To niezwykle atrakcyjne miejsce jest idealne na wycieczki przyrodnicze i krajoznawcze nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Dawka informacji o środowisku naturalnym oraz świeże powietrze to główne aspekty, które sprawiają, że warto przyjechać właśnie do Rytra.

Previous Page · Next Page